[5]19 września 2016 @ 09:41


w czwartek byłam na delegacji z szefem.
o 20 zjechaliśmy do jego znajomego, ten się schlał i zacząć mnie w drodze powrotnej obmacywać, składać propozycje i ogólnie ma kase to może wszystko, że jeśli chcę to mogę więcej zarabiać i żyć jak pączek w maśle.
fajnie nie?
jutro jadę do krakowa na kilka dni, a później do kostrzyna. nie chcę wracać do tej roboty.
a ta pizda M. z którą pracuje wiedziała o wszystkim - jaki on jest, ale stwierdziła, że nic mi nie powiedziała, bo myślała, że się uspokoiło. pierdole.

[9]29 września 2016 @ 14:13


powoli kończy mi się urlop, ale przyznam, że to najlepiej wykorzystane dwa tygodnie w moim życiu.
niedawno wróciłam z Kostrzyna, a wcześniej z Krakowa. było fajnie, ale pogoda średnia. żałuję tylko, że nie zahaczyłam o Oświęcim i Płaszów. zabrakło czasu.
nie chce mi się wracać do roboty, ale co zrobić? znikąd się nie odzywają.

© joliment