[4]6 sierpnia 2015 @ 12:04


Po Woodzie został lekki niedosyt. Chciałabym aby trwał dłużej.
Pracy nie mam. Czas leci.

[5]13 sierpnia 2015 @ 16:01


Nie wiem czy już mówiłam, ale nie znoszę lata, tych upałów, suszy i braku powietrza.
Tęsknię za zimą.

Dzień w dzień gotuję i sprzątam. Rzygam tym. Usłyszałam tylko, że póki nie pracuję muszę w domu zapierdalać. Fajnie ...

[5]18 sierpnia 2015 @ 20:31


mamuśka wyjechała to leżę i pachnę. nic nie robię.
nie ma to jak ze skrajności w skrajność.
w czwartek mam rozmowę o pracę na półtoraroczne zastępstwo. zobaczymy czy bóg się nade mną ulitował, czy dalej będzie mi kopać dołki pod stopami.

[8]19 sierpnia 2015 @ 13:50


a wspominałam, że się rozchorowałam w chuj? od piątku czy soboty mnie tak trzyma, że szkoda słów. w niedzielę zaopatrzyłam się w leki, ale dziś się pogorszyło. jeśli będzie tak dalej to w poniedziałek idę do lekarza. nie ma wakacji, podczas których jestem całkowicie zdrowa.

od teraz parker.

[13]22 sierpnia 2015 @ 13:44


wczoraj byliśmy z bratem i psem u moich rodziców w ich sadzie i w sumie to całkiem sympatycznie tam jest. rodzice chcą jeszcze tam domek wybudować, bo póki co sami śpią w domku holenderskim, a tam ani ocieplenia ani nic.
rozmawialiśmy jeszcze o samochodzie - matka mi obiecała, ale haczyk jest taki, że sama muszę za niego zapłacić. samochodu już nie chcę ;)
ponadto byłam przedwczoraj na rozmowie o pracę. nie liczę na nic.
dziś po długim czasie wzięłam się za sprzątanie i pranie, bo zarośliśmy z bratem. nawet obiad ugotuję ^^

[11]27 sierpnia 2015 @ 09:40


byłam wczoraj [znów to wczoraj] w urzędzie pracy. oczywiście pojechałam tą stażystkę, która niby szuka mi pracy. już mam dość chodzenia na kastingi, jeżdżenia kawał drogi gdzieś, gdzie oferta jest nieaktualna, a ona ma czelność mi mówić, że raz w tygodniu dzwonią i się dowiadują. tym razem tego błędu nie popełniłam i od razu zadzwoniłam do firmy, gdzie skierowanie dostałam i zapytałam czy kogoś mają, czy to kasting i jakie wymagania. okazało się, że już ktoś jest i meilem wyślą mi pismo, że mnie nie zatrudnią. nie mam słów już.

nie orientuje się któraś z Was, czy mogę w jakiś sposób wyrejestrować się z urzędu, by nie musieć chodzić na te spotkania z co to nowymi ciekawymi ofertami pracy i być tylko ubezpieczoną?

[4]30 sierpnia 2015 @ 16:32


Pierwszy raz od dwunastu lat spóźnił mi się okres o tydzień. Oczywiście przeżyłam również swój pierwszy test ciążowy, no bo lepiej jest wiedzieć. Okazuje się, że nie jestem w ciąży, a okresu jak nie było - tak nie ma. Żadnych objawów, nic. Nigdzie nie podróżowałam, nic nie zrobiłam, nie zmieniłam. Wszystko jak zawsze.

Nic dziś już mi się nie chce ;/

[11]31 sierpnia 2015 @ 11:04


Moja deprecha sięgnęła poziomu kreta na Żuławach. Matka ledwo wróciła i znów zaczęły się awantury. Wiadomo - nie mam pracy i jestem gruba. Zjadłam plaster sera i wypomina mi to od wczoraj. Ja już nie mam siły.

Wiem, że Bóg mnie nienawidzi, ale za bardzo to okazuje.

© joliment