[5]1 lipca 2015 @ 13:08


W związku z tym, że czas zleciał jak opętany i jest już lipiec - postanowiłam spożytkować czas zamiast na naukę to na odnowienie starego szablonu. Mówią, że obrona to formalność, oby, bo nie mogę się zmotywować do nauki pytań ze specjalizacji, grunt, że udało mi się kilka razy przeczytać moją pracę.
Już nie mogłam wytrzymać i zadzwoniłam do T. w sprawie B., czy zdał pierwszą klasę technikum i woodstocku, ona oczywiście czeka na mnie i na M. To jedyne miejsce, gdzie wracam z uśmiechem na twarzy, nawet brałam pod uwagę przeprowadzkę tam.
Matka z ojcem jeżdżą na działkę, teraz siedzą tam cały tydzień i nigdy nie miałam więcej spokoju. Brakowało mi takiego rodzaju samotności.

[4]2 lipca 2015 @ 21:09


matko, tak mi się nie chce uczyć. czytam to i czytam i końca nie widać. na dodatek spać nie mogę, bo opener'a słychać do późna. dziś w dzień musiałam już odespać.
kumpela mnie stresuje obroną, przez nią przestaję wierzyć, że jakoś to będzie.

[1]3 lipca 2015 @ 21:28


już mam wodę zamiast mózgó.

[1]5 lipca 2015 @ 15:58


wczoraj zrobiłam sobie wolne od nauki. boże daj mi więcej motywacji i większy mózg.

[5]6 lipca 2015 @ 17:07


wiecie co jest najgorsze?
jak miałam obrone dwa lata temu to znałam wszystkie pytania i mimo tego się stresowałam, a teraz kiedy ich nie znam bardziej mi to zwisa.


[4]7 lipca 2015 @ 23:39


żeby nie było obroniłam się, miałam farta bo w komisji nikt nie ogarniał tematu mojej pracy, więc mnie nie cisneli jak reszty.
teraz jestem bezrobotnym magistrem.

[1]10 lipca 2015 @ 09:42


mój pies przestawił się na codzienne wstawanie przed szóstą. już nie mam na nią słów.
za 20 dni woodstock ❤

[9]15 lipca 2015 @ 12:59


dziś szlag mnie trafił.
rano byłam w urzędzie pracy się zarejestrować jako bezrobotna i co sie okazało? baba nie wiedziała co ze mną zrobić bo nie miałam ze sobą dyplomu z mgr, ja jej tłumacze, że po trzech tygodniach od obrony można go dopiero odebrać, więc mam na razie dyplom licencjata, a ona, że nie może mnie zarejestrować i sie pyta innych bab co robić i z krzywą miną chodzi. no myślałam, że padne! ona do mnie, że dają zaświadczenie na koniec mgr, a ja mówie, że NIE KURWA, NIC NIE DOSTAŁAM, a te baby sie wykłócają, że ściemniam.
idź człowieku do urzędu raz w życiu i nie załatw nic, bo baby nie wiedzą co robić ;/ grrrrrrr

woodstock za dwa tygodnie yeeeeeah

[2]19 lipca 2015 @ 11:57


parę dni temu dzwonił do mnie facet w sprawie rozmowy o pracę, że zaprasza mnie i tak dalej, po 5 minutach znów oddzwonił, że jednak nie mam przychodzić, bo nie spojrzał na moje CV, w którym nie ma wzmianki o języku niemieckim..............

[4]23 lipca 2015 @ 22:11


nigdy się nie obijałam tyle co teraz.
za 6 dni woodstock - oby pogoda była brzydka!!!!!!!!

© joliment