[3]28 czerwca 2016 @ 19:20


To jest wprost niewiarygodne jak nic mi się nie chce. Naprawdę.
Teraz doceniam czasy, kiedy miałam tylko studia na głowie i pracę na zlecenie.
Po tych 8 godzinach w robocie niby nic-nie-robienia jestem tak wykończona, że mogłabym tylko leżeć i oglądać filmy.

Mam problem, gdzie jechać na urlop. Niestety mam go pod koniec września i nie bardzo wiem, gdzie się wybrać, by nie ściągnęli ze mnie skóry.
To pierwszy rok, kiedy nie będę na woodstocku. Ryczę z tego powodu ;C A to dlatego, że wszyscy w pracy biorą wolne w lipcu - M. musi, bo przedszkole jest zamknięte i datę zaklepała już rok temu, a ze względu na te cholerne dni młodzieży woodstock nie jest w sierpniu tylko w lipcu. Szlag mnie trafia z tego powodu.

© joliment