[15]1 czerwca 2013 @ 10:08


Pierwszy raz od sześciu miesięcy jestem naprawdę szczęśliwa. Nawet powietrze pachnie jakoś słodko.
Nietzsche, miałeś rację. W końcu odkopałam swój własny skarb :)

[6]2 czerwca 2013 @ 12:31


Nie pamiętam jak się nazywam.

Jeszcze w chuj przede mną. Nie wiem kiedy ogarnę to wszystko, a termin przypada na jutro XD Najs.

[8]6 czerwca 2013 @ 13:22


Jakoś idzie. Jutro ogrooomne zaliczenie. W przyszłym tygodniu dwa egzaminy i dwa projekty. I powinno być koniec, chyba, że nie zdam^^
Ponadto dziś byłam na drugiej rozmowie w sprawie pracy. Dziś już z głównym szefem. Było fajnie, facet w porządku i dobrze nam się rozmawiało, na lajcie :) Przyznam, że narobił mi nadziei na to stanowisko ;p No nic, czekam na telefon jutro. Mam nadzieję, że tym razem będzie odzew. Wszystko zaczyna się układać, w końcu. Nie sądziłam, że taki dzień nadejdzie, kiedy się uśmiechnę i powiem, że jest dobrze.

[5]8 czerwca 2013 @ 10:10


MSG zdane na przysłowiowe 3. Cieszę się strasznie, że mam to za sobą. Fakt, czeka mnie jeszcze jeden duuuży egzamin, ale do niego się przyłożę - nie ma bata. A na drugi jestem przygotowana - o ile babka da to samo co kilku osobom wcześniej, które wyjeżdżały. Ponadto dostałam kartkę z wymaganiami jakie trzeba spełniać by podejść do obrony o.O Bania mała.
Wracam sprzątać^^

[14]10 czerwca 2013 @ 17:54


Rachunkowość podatkowa poszła mi raczej źle. Pytania wielokrotnego wyboru, bądź w ogóle bez odpowiedzi ;|
Po egzaminie widziałam się z MN <3
Ponadto dzwonili z jeden firmy gdzie byłam na dwóch rozmowach i dowiedziałam się, że mnie nie chcą :] Bezcenne.

[14]13 czerwca 2013 @ 16:50


Trzy przedmioty nie zdane...
Zastanawiam się czy nie odłożyć obrony na lipiec. Muszę teraz wszystko zdać, bo inaczej będzie wrzesień ;/
Wszystko się sypie. Wszystko.

[7]18 czerwca 2013 @ 11:21


Jutro odpowiadam z rachunkowości podatkowej. Oj oj oj. Pojutrze zarządzanie marketingowe i badania jakościowe. Podwójne oj oj oj.
Muszę zdać, no muszę! Nie mogę mieć warunku. To ma być koniec tych dziadoskich studiów.

[8]20 czerwca 2013 @ 21:43


Wiecie, że wszystko zdałam?
Jestem zajebista -,-

edit.
Bezcenne, gdy Twoja matka wypomina Ci przeszłość i nie chce Ci jej wybaczyć, obojętnie czego byś nie zrobił.

[12]24 czerwca 2013 @ 11:59


Całą sobotę spędziliśmy z MN u mnie.
Wiadomo matka na początku była wredna, ale z czasem się przekonała i pokazała mu zdjęcia z Litwy, rozgadała się i było okej :) Po jego wyjściu usłyszałam tylko, że jest młody, wątły i inteligentny. To bardzo pozytywne słowa jak na nią. Także chyba z czasem powinno być ok.
A tak poza tym to matka jeździ po mnie jak po szmacie. Czepia się, że nie mam pracy licencjackiej napisanej, że nie chodzę od firmy do firmy i nie szukam sobie czegoś i grozi mi, że nie będzie mnie utrzymywać... Ehh nie mam słów.
A miało to być takie proste: zdać egzaminy, obronić się, znaleźć pracę, wyprowadzić się. Grrr.

[15]26 czerwca 2013 @ 11:27


Matka dalej strzela aluzjami jak z karabina maszynowego. Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Boję się, że zajdzie to za daleko, w zasadzie już robi się nienormalnie. Niby "nie chce" się mieszać do mojego życia, a jednak znów sugeruje z kim mam się widywać, a z kim nie. Póki kończy się na sugestiach jest okej, ale jak ponownie zacznie mi wchodzić z butami w życie to już nie wyrobię, zwłaszcza, że tym razem nie ma racji. Aleee gdzie tam, ona zawsze wie lepiej.
Nie ma to jak oceniać ludzi po jednym spotkaniu.

[9]30 czerwca 2013 @ 19:01


Jenyyy, normalnie nie mogę już patrzeć. Wszędzie widzę literki, cyferki, kopiuj, wklej, wytnij, cofnij. Tak na marginesie, właśnie skończyłam pisanie licencjatu i zgłupiałam. Obrona za 9 dni, jutro zdaję pracę i dopinam resztę na ostatni guzik i wtedy zostaje tylko czekanie.
Zastanawiam się co dalej. Założyłyśmy sobie z KK, że idziemy razem na UG bądź PG, na coś zbliżonego do naszego kierunku. Jednakże męczy mnie ta praca, której nie mam. To oznacza, że idę studiować dziennie, eh. Ale cóż, póki co nie mam wyboru. Najwyżej jak coś znajdę to się przeniosę na zaoczne.
Tymczasem cieszę się wakacjami.

© joliment