[5]22 maja 2016 @ 11:47


zaniedbałam to miejsce. wiem. zapierdalam w pracy, zapierdalam w domu, gówno z tego życia mam.
szlag mnie już trafia.
obsrany kibel przez mojego szefa to już szczyt. nie będę po nim sprzątać, mowy nie ma. rozglądam się już za czymś innym.
teraz sobie myślę, że mogłabym gdzieś wyjechać. gdzieś daleko. nic mnie tu nie trzyma. już zaczynam szukać.

[9]29 maja 2016 @ 12:55


nie lubię czuć, że tkwię w miejscu.
w każdy weekend siedzę i myślę co wynajdę sobie do roboty w pracy. tak. nie ma co robić. oczy psuję jedynie od tego komputera. już tworzę cv kurde.

z moim okrągłym miśkiem pyknęły nam trzy lata, a wciąż jakoś marna przyszłość nam się rysuje. jego rodziców nie poznałam i nie poznam, chyba, że ślub weźmiemy, to może w tym samym dniu dowiem się jak wygląda jego matka.
jemu zostały dwa lata studiów, przez co szlag mnie trafia. chodzi z rozmowy na rozmowę i ciągle wyzysk za śmieszne pieniądze a potem koniec, bo za duże doświadczenie, za duża wiedza i marnuje się potencjał.
z tego wszystkiego chodzę ciągle nerwowa. i wkurwiona. zabijam wzrokiem.

© joliment