[7]3 maja 2015 @ 17:43


siedze dziś od rana i pisze ostatni rozdział mgr. tak mi sie nie chce, ale musze. a miałam plan oddać prace do końca kwietnia ;/
nie sądziłam, że są aerozole do uszu, to jak psikanie sobie dezodorantem.
wczoraj kopałam w ogrodzie, aż szok, że nie mam zakwasów i połamanych paznokci.
matka sugeruje mi pójście na doktorat, jakby mało by mi było nauki.

[5]8 maja 2015 @ 09:24


telefon jest zajebisty. chociaż raz wszystko chodzi jak trzeba.
mam plan do końca tygodnia napisać trzeci rozdział. oho
już mam dosyć studiowania, serio. mam dosyć nauki i wszystkiego co jest z tym związane.

[5]17 maja 2015 @ 15:34


z matką po staremu. jednak ma siłę na awantury.
grozi mi, że zaraz umrze, ale jakoś cholera nie umiera!!!!!!!!!!

[6]21 maja 2015 @ 17:17


magisterka napisana, wysłana i czekam. a może miałam zanieść wydrukowaną? nie wiadomo.
od wtorku zaczynają mi się zaliczenia a taaaaak mi się nie chce uczyć.

okazało się, że zniszczyłam sobie chrząstkę stawową, ortopeda straszy mnie operacją ;/

[5]25 maja 2015 @ 20:15


dostałam odpowiedź: praca jest ok.
zwięźle i na temat.
jutro egzamin ustny, a ja mam w dupie tak samo jak babka, która prowadząc wykład ziewa 187363 razy i mówi, że pytania będą ogólne, a sam wykład to szczegół. oleeeeeeeewam.
przed okresem jestem okropna.
czekolaaaaaaaaaaady.

[2]27 maja 2015 @ 20:22


nie złożyłam mojej matce życzeń. specjalnie. niech wie jak to jest tyle lat z rzędu ich nie słyszeć.
teraz mnie wyzywa. matka kurwa z bożej łaski ;/ nie życze takiej nikomu. lepiej nie mieć w cale.

[2]30 maja 2015 @ 11:43


moje lenistwo sięgnęło zenitu. wysprzątany dom jest tego przykładem.
teraz czas na naukę ;/

© joliment