[2]18 lutego 2010 @ 12:48


42. Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Paulo Coelho
Czas leci szybko, nie zdążyłam się nawet obejrzeć i już kończę 19 lat. Najlepsze jest to, że zapomniałam o swoich urodzinach. Jak widać można. Powiem tyle, że ubiegły rok był dla mnie najgorszym, ciężko jest sobie wyobrazić jak bardzo. Dowiedziałam się, że jednak mam niedoczynność tarczycy, a ponadto Hashimoto, przy okazji insulinooporność. Teraz muszę zarejestrować się do jakiegoś dobrego hepatologa, bo mam problemy z wątrobą. Dostałam skierowanie na usg i inne próby wątrobowe. Nie znam się na tym i mam nadzieję, że się nie poznam. Wystarczy mi ta przeklęta niedoczynność. Przez nią nie mam życia. Albo dzięki niej moje życie wygląda tak. Musiałam też odstawić lek, który został wycofany ze sprzedaży, bo były przeprowadzone badania na nim i stwierdzono zgony i zawały. Także jedyna droga dzięki, której jakoś chudłam zawaliła się. Teraz nie mam co marzyć, że kiedykolwiek będę szczupła. Kurcze, jakby życie mi nie dość dokopało. Zazdroszczę wszystkim zdrowym osobom, które nie mają takiego problemu. Niby można z tym żyć, ale co to jest za życie? Do końca na tabletkach jechać i być grubym. Kiedy byłam u przyjaciółki w szpitalu ją odwiedzić, to leżała z nią na sali dziewczyna szesnastoletnia, którą odwiedziła przyjaciółka w tym samym wieku. Wysoka, szczupła blondynka, naprawdę ładna. Kiedy wyszła to się dowiedziałam, że wykryto u niej pół roku temu stwardnienie rozsiane. Nigdy bym nie powiedziała, że ona może na to chorować. Na dodatek jej rodziców nie stać na leki, które swoją drogą kosztują cholernie dużo. I gdzie jest sprawiedliwość?!

© joliment