16 maja 2012 , 18:16

263. The past is always with us, just waiting to mess with the present. Gossip Girl
Przez ostatni tydzień wymiotowałam codziennie, wczoraj udało mi się obejść bez tego, ale dziś znów powtórka z rozrywki. Jestem słabym człowiekiem. Poza tym jestem po kilku godzinach jazd, o dziwo nie zapomniałam jak się jeździ, owszem zapomniałam znaki, światła, gdzie jest jaki olej, ale jest okej. Na uczelni za niedługo zaczną się zaliczenia i egzaminy, jak pomyślę ile tego jest to chce mi się płakać. Jednak by poprawić sobie humor jutro wybieram się z przyjaciółmi do kina :) On też miał iść, ale czy coś z tego wyjdzie to nie wiem. W ogóle ta cała sytuacja z nim jest dziwna. No cóż, mężczyźni mają to do siebie, zachowują się jakby chcieli, ale nie mogli -,-

edit
Do kina nie idę, wszyscy, których prosiłam by ze mną poszli odmówili mi. Także mam ich wszystkich serdecznie w dupie. Od dziś jestem pieprzoną egoistką.

edit 2
Niestety do wszystkiego podchodzę zbyt emocjonalnie, płakałam pół dnia, aż wzięłam się w garść i poszłam "sama" do kina. Znaczy pojechałam. W sumie dobrze zrobiłam, bo film był dobry, naśmiałam się i w pozytywnym humorze wróciłam do domu. Zrozumiałam, że nie potrzebuję nikogo by się dobrze bawić, tzn. były tam dwie moje kumpele - dwóch kumpli z dziewczynami nas kompletnie olało, co mnie zabolało, bo jeden z nich jest moim przyjacielem, a nawet nie przedstawił mnie swojej dziewczynie. Ale tym nie będę się już martwić, zbyt dużo czasu zmarnowałam na martwienie się. Muszę nauczyć się panowania nad sobą.
Cel numer 1: nie dać się emocjom.
Komentuj(9)




Szablon wykonany przeze mnie i dla mnie.
Mars Argus, We♥it